poniedziałek, 29 grudnia 2014

Święta, Święta i po Świętach. Norymberga 23-27.12.2014


Jarmark bożonarodzeniowy w Norymberdze zakończył się w Wigilię o 14:00, ale stragany zostają tu jeszcze do początku stycznia. Byliśmy tu wieczorem 23 grudnia, atmosfera bardzo fajna, wciąż pełno ludzi. Niemcy lubią spotykać się z przyjaciółmi, czy z rodziną, właśnie na Rynku Głównym, przy aromatycznym grzańcu, lub herbatce owocowej,  albo przy budce z kiełbaskami lub plackami. Zespół muzyczny przed kościołem Frauenkirche musiał bisować, bo nikt nie chciał wracać do domu, tylko ręce i nosy muzyków nakazywały rozsądek. Punktualnie o 21:00 wszystkie stragany zasłoniły swoje skarby i nad rynkiem zapanował biało-czerwony spokój. 
Jeszcze tylko w Wigilię do 14 i znowu trzeba będzie czekać cały rok na ten najpiękniejszy czas, czas świąt Bożego Narodzenia. 

Wieczorem nie było już czasu, ale za to w dzień Wigilii, pomiędzy lepieniem pierogów, a smażeniem karpia, przyszliśmy tu znowu, aby przejechać się zabytkowym dyliżansem pocztowym i poczuć jeszcze przez chwilę magię, którą już za chwilę wprowadzimy do nas, do domu.


















24.12.2014 na Starówce w Norymberdze ruch, jakby to nie była Wigilia. Kiedy ci ludzie wszystko przygotowują? Może to ostatnie gorączkowe zakupy, a może tak jak my, bez pośpiechu i na luzie, bo przecież nic i nikt nas nie goni, a jak do wieczerzy zasiądziemy o 18:00, to przynajmniej będzie lepiej smakować, bo bardziej wyczekane ( prezenty też!)
















 A teraz już to, na co dzieci najbardziej czekają: czyli prezenty!!!
Choć moi najbliżsi wyczekują też zawsze barszczu z uszkami i pierogów z kapustą i grzybami, które zawsze sami, wspólnie z dziećmi przygotowujemy, to taka nasza rodzinna tradycja.

















 Mamy z mężem nadzieję, że prezenty są w tym roku trafione w dziesiątkę. Niech im pięknie w duszy gra, a nas cieszą ich dźwięki i radość w ich sercach. A my jak zwykle to wszystko będziemy fotografować i rejestrować, dla potomnych...

Dopiero dzień po świętach, czyli 27.12.2014 spadł pierwszy, ładny śnieg w Norymberdze i zaraz ruszyliśmy "na łowy". Wspólna pasja z mężem to coś szczególnego. Dziękuję św. Mikołaju, że wysłuchałeś moich próśb.


Więcej zdjęć z tego pięknego popołudnia znajdziesz w tym artykule:  



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli to Ci się podobało, to proszę udostępnij lub napisz kilka słów komentarza.
Dziękuję bardzo, Anna Duda

Archiwum bloga

Popularne posty