poniedziałek, 22 grudnia 2014

Rothenburg ob der Tauber i Jarmark Bożonarodzeniowy 2014


Zapraszamy do świątecznego Rothenburga nad rzeką Tauber we Frankonii (północna część Bawarii), 70 km od naszej Norymbergi, które wygląda jak setki innych małych miasteczek niemieckich o tej porze roku, ale to właśnie ON skradł nasze serca już dwukrotnie: na wiosnę i jesienią, dlatego chcieliśmy też tu być teraz, przed Bożym Narodzeniem. Szkoda, że nie było śniegu, byłoby wtedy naprawdę bajkowo, ale nawet bez niego było uroczo i romantycznie;
(jeden z moich wcześniejszych artykułów o tym mieście znajdziesz tutaj, pod tym linkiem: http://fotoreisemania.blogspot.de/2013/02/rothenburg-ob-der-tauber-ocalony-przed.html ).






Jarmarki bożonarodzeniowe mają w Niemczech bogatą tradycję, ich  początki sięgają nawet XIV wieku i są bez wątpienia najpiękniejszymi imprezami, na które przyjeżdżają turyści z całego świata. 
Będąc teraz w Rothenburgu nie mogliśmy nie odwiedzić Muzeum Bożego Narodzenia, niestety nie można tam było fotografować, skradliśmy jednak sobie trochę fotek z zewnątrz i w przylegającym do muzeum sklepie z pamiątkami świątecznymi. 



Tam, gdzie zwykle do ściany na zewnątrz budynków przymocowuje się flagi, w okresie bożonarodzeniowym, mieszkańcy Rothenburga wkładają w te uchwyty choinki. Wygląda to przepięknie.

Na brak eksponatów do fotografii bożonarodzeniowej naprawdę nie można tu narzekać. Wystawy sklepowe, ulice aż kipią od ozdób. Czasem mieliśmy wrażenie, że nie ma tu innych sklepów niż te z tematem nadchodzących świąt, no może jeszcze cukiernie z ich przebojem numer jeden- kulistymi ciastkami w najróżniejszych kombinacjach smakowo-dekoracyjnych.



Pogada nie była rewelacyjna, ale i tak wdrapaliśmy się na wieżę ratuszową.



W restauracji na Rynku Głównym zjedliśmy obiad i oczywiście uraczyliśmy się grzanym winem, czyli niemieckim Glühwein-em, bez którego trudno tu sobie wyobrazić jarmark bożonarodzeniowy.




Przez okno zerkaliśmy, czy już czas, bo przyjechaliśmy tu przecież dla  Rothenburga - przystrojonego w świąteczną magię na tle niebieskiego nieba. Mówi się, że szczęśliwi czasu nie liczą, to jednak w tym przypadku czas miał dla nas kolosalne znaczenie, popijając Glühweina czekaliśmy na tak zwaną w fotografii - niebieską godzinę, a że w zimie trzeba się naprawdę spieszyć, mogliśmy ten efekt cudownego nieba wykorzystać w jednym tylko miejscu, ale za to najbardziej chyba dla Rothenburga charakterystycznym. Jak się potem okazało, miłośników tego zakątka i niebieskiej godziny było co nie miara. 



Nasza magiczna godzina trwała chyba tylko 40 minut, więc z lekkim niedosytem poszliśmy w ciemną noc, by jeszcze trochę pofocić świąteczne, śliczne oblicze Rothenburga. 

Zapraszam serdecznie na fotorelację i życzę wszystkim czytelnikom mojego bloga zdrowych, cudownych świąt Bożego Narodzenia i wszelkiej pomyślności w Nowym 2015 Roku.

...ach i jeszcze jedno, najlepsze fotki zostawiłam na koniec, bo jak się okazało, im późniejsza pora, tym Rothenburg był coraz dostojniejszy i piękniejszy!












Na tę białą wieżę zaraz wejdziemy



































































BOGATEGO GWIAZDORA lub MIKOŁAJA!!! 
(jak wolicie), a najlepiej jednego i drugiego i żeby przyjechał do Was takim czerwonym autem i z masą prezentów!!!



Tak na marginesie, nasza Norymberga w porównaniu z Rothenburgiem jest ogromnym miastem (wielkości Poznania czy Krakowa) i wydawać by się mogło, że tylko w małych miejscowościach panuje romantyczna atmosfera... nic bardziej mylnego... nie w przypadku Starego miasta w Norymberdze. Bez jego magii nie wyobrażam już sobie ani życia, ani świąt Bożego Narodzenia.



 Powiązane artykuły:



















Inne moje fotorelacje z Rothenburga:

 "PONAD DACHAMI ROTHENBURGA"


 Rothenburg ob der Tauber- OCALONY PRZED ZNISZCZENIEM dzięki swej urodzie
http://fotoreisemania.blogspot.de/2013/02/rothenburg-ob-der-tauber-ocalony-przed.html




 Festyn Historyczny: "ŚWIĘTO RATOWANIA MIASTA" / Historisches Festspiel "Der Meistertrunk"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli to Ci się podobało, to proszę udostępnij lub napisz kilka słów komentarza.
Dziękuję bardzo, Anna Duda

Archiwum bloga

Popularne posty