czwartek, 25 września 2014

Skąpany w bursztynie - TROGIR, Chorwacja, część 2



TROGIR 6:00 rano



Kiedy mąż i córki smacznie spali,  ja z aparatem fotograficznym wyruszyłam na łowy. Tak, jak sobie wymarzyłam, usłyszałam własne kroki, spacerując po wyświeconych, kamiennych uliczkach i mogłam się w ich labiryncie gubić, zatracić, potem odnaleźć, by znowu się fajnie zgubić. 



Zapraszam na samotny spacer o świcie.
Pójdziemy na starówkę, która właśnie budzi się do kolejnego, gorącego dnia,  zajrzymy do portu i na promenadę, gdzie cisza i spokój - tylko ja i mewy. 
Prawie godzinę spędziłam nad morzem, dopiero krótko przed  7:00 dostrzegłam pierwszych ludzi idących zapewne do pracy. Ciesząc się, że ja jestem na wakacjach, chłonęłam wschód słońca i ten bursztynowy blask morza, który spróbowałam zatrzymać w kadrze. 



Kiedy wychodziłam z domu, sekundę po zrobieniu tego zdjęcia, zgasły latarnie na ulicach. Cóż za szwajcarska dokładność. Punktualnie o 6:00























to z tego mostu po prawej zrobiłam te zdjęcia wschodu słońca


























a wieczorem ten placyk z restauracją pękał w szwach 






 Mijam nasz apartament...pewnie jeszcze śpią... a ja sobie pójdę na główny plac, gdzie stoi piękna katedra i ratusz


















 I tak zeszło mi 1,5 godziny, aż zapach kawy z mijanej kawiarni nie uświadomił mi, że cudownie by było zrobić ją mężowi i wspólnie wypić na naszym tarasie. Tak więc wracam.






Mogłabym tu nawet mieszkać, jest cudnie.


po śniadaniu opuszczamy piękny Trogir.
Tuż za starówką jest mała kładka łącząca wyspę z lądem, tam mamy zaparkowany samochód









Następna fotorelacja będzie z drogi do Dubrownika, pojedziemy Jadrańską Magistralą, trasą-marzenie, wijącą się wśród wysokich gór z widokami zapierającymi dech w piersiach.




inne posty związane z Chorwacją:


1. Przygotowania: "MÓJ PRZEPIS NA CHORWACJĘ" 
http://fotoreisemania.blogspot.de/2014/07/moj-przepis-na-chorwacje.html



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli to Ci się podobało, to proszę udostępnij lub napisz kilka słów komentarza.
Dziękuję bardzo, Anna Duda

Archiwum bloga

Popularne posty