piątek, 15 marca 2013

TÜRKEI/ TURCJA - autem od Morza Egejskiego do Morza Śródziemnego



Rozpoczął się piękny dzień w tureckim Ölü Deniz.

nasz balkon w hotelu Blue Lagoon.
Miejsca, które dzisiaj odwiedzamy będą tak piękne i urozmaicone, że myślenie o nich nie pozwala mi zjeść porządnego śniadania.
Jest gorąco. W samych strojach kąpielelowych wsiadamy do samochodu. Bierzemy tylko jakieś lekkie ubrania, które przydadzą się w wąwozie i podczas obiadu w miejscowości Kas i ruszamy ku przygodzie.
Jeszcze tylko ostatni rzut oka na zatokę Blue Lagoon.




Listę atrakcji mam przy sobie. Zrobiłam ją jeszcze w Polsce. Touroperatorzy-Biura Podróży, nie organizują wycieczek do niektórych z tych miejsc. Dlaczego? Nie wiem. W każdym razie ja zaplanowałam to po swojemu. Mamy cały dzień do dyspozycji. Chcemy jeszcze zdążyć na kolację do naszego hotelu Riu Kaya Belek, a mamy trasę 390 km z takimi oto miejscami po drodze:

1. Wąwóż Saklikent (C) -długi na 18 km, ale przejdziemy tylko kawałek dla samych widoków

2. Plaża Patara (D)- najpiękniejsza, najdłuższa plaża w Turcji - prawie 20 km jasnego drobniutkiego piachu

3. Kas (E)- śliczna nadmorska miejscowość- tam zjemy obiad

4. Plaża Kalkan- cudowna z wysokimi klifami otulającymi ją z dwóch stron

5. Demre/Myra (G/F)- słynne grobowce Likijskie wydrażone w skałach w IV w p.n.e.

 6.Kemer (I) i Antalya (J), choć po drodze, nie zdążymy. Z Belku mamy do Antalyi 34 km, a do Kemer kolejne 40 km, więc pojedziemy tam w przyszłym tygodniu.


Po kąpieli w krystalicznych wodach Blue Lagoon, pojechaliśmy do oddalonego o 40 km Wąwozu Saklikent, a potem na plażę Patara.

.   



na zdjęciu poniżej rzeka Essen


 I oto jest- wąwóz Saklikent- wydrążony w skałach przez rzekę Essen, ciągnie się przez 18 km. 


W kolejce po bilety czekamy 40 minut, ale nie było to męczące, bo na wypływającej z wąwozu rzece urządzono sympatyczne "kawiarenki", gdzie tradycyjne tureckie siedziska wisiały tuż nad lodowatą wodą, dając wytchnienie w upalny dzień.  A było wtedy około 40 stopni.


Skały nad głowami dochodzą do 300 metrów wysokości. Początkowo idzie się przez drewniany pomost, potem już na przemian po wodzie (bardzo zimnej), po kamieniach lub "tarzamy się"  w błocie ( na szczęście leczniczym) 


pierwszy kontakt z rzeką- nieprzyjemny, woda wydawała się lodowata, ale już po chwili  było fajnie. Dziewczynki na brzegu obserwują, a ja oczywiście testuję.




więcej zdjęć TUTAJ: ALBUM/picasaweb/Turcja- Wzdłóż Wybrzeża Licji

Wystarczająco ostudzeni przyjemnym chłodem, panującym w wąwozie, z wielką przyjemnością jedziemy dalej,


 aby dla odmiany troszkę się rozgrzać na gorącym piachu...
P L A Ż A    P A T A R A - to kolejny punkt dzisiejszego programu.


cytując za Gazetą Podróże: http://podroze.gazeta.pl/podroze/PLAŻE TURCJI
"to jedna z najpiękniejszych plaż Turcji. To 12 km białego piasku. Co ciekawe, plaża nie jest mocno zatłoczona. Otoczenie gór i wydm to gwarancja wspaniałych widoków. Plaża znalazła się na liście 25 najpiękniejszych plaż świata portalu Tripadvisor.com"

Dyskutowałabym jedynie co do długości tej plaży,  niektóre źródła podają 18 km , a inne jeszcze 20 km drobniutkiego, jasnego piachu. Tak czy owak, plaża jest przepiękna i świeci przyjemnymi pustakami. Nie ma tu luksusowych hoteli i to pewnie między innymi dlatego nie ma tu nigdy dużo turystów. Zorganizowane wycieczki też tu rzadko docierają, choć miasto na mapie turystycznej Turcji powinno być istotne, ponieważ to tu urodził się Św. Mikołaj, który był potem biskupem w Myrze
(pojedziemy tam potem zwiedzać Grobowce Licyjskie).


Plażę otaczają rozległe wydmy, dlatego dojście do niej prowadzi długi drewniany chodnik.


Przyjemnie było dotknąć w końcu bosą stopą drobniutkich ziarenek ciepłego piasku.



Na plaży można przebywać tylko w dzień, bowiem w nocy składają tutaj jaja żółwie z gatunku karetta



Gdyby nie reszta atrakcji zaplanowanych na dzisiaj, moglibyśmy tutaj zostać dłużej, a tak jedziemy dalej, poza tym jesteśmy wszyscy bardzo głodni.


Opuszczamy piękną plażę Patara i kierujemy się już cały czas drogą D400, która wiedzie wzdłuż Morza Śródziemnego. Uroda tej trasy, wijącej się przyjemnie pośród poszarpanego wybrzeża, umila nam podróż w drodze do Kas (na upragniony obiad).

A tu króciutki film z tej drogi, jak widać kompletnie amatorski... ale jeszcze wszystko przede mną!

http://www.youtube.com/AUTEM WZDŁUŻ WYBRZEŻA - droga D-400

I jeszcze tylko po drodze plaża Kalkan, otulona z dwóch stron wysokimi skałami...


... i już jesteśmy w Kas. 

 

a tu powyżej nasze wypożyczone auto.

Tę sympatyczną miejscowość znalazłam wcześniej w internecie. Było tam takie zdjęcie z pewnej knajpki z kolorowymi krzesełkami. Pomyślałam wtedy- fajne miejsce na krótką przerwę w podróży.
Knajpka była i kolorowe krzesełka również, więc obowiązkowo zdjęcie też musiało być zrobione:


 Potem spacer promenadą przy małym porcie...



...i ruszamy dalej, do Demre, a właściwie do Myry


Docieramy do Myry niestety pół godziny po zamknięciu wielkiego muzeum na wolnym powietrzu- wspaniałych Grobowców Licyjskich z IV wieku przed naszą erą. Niesamowite, aż strach pomyśleć, że nie mogłabym ich zobaczyć z bliska. Strażnik był początkowo nieugięty , ale trochę kobiecej kokieterii z przewagą babskiego lamentu i pomogło. Zgodził się na krótką sesję zdjęciową...




...było warto!


Mamy jeszcze do pokonania II połowę  trasy:  z punktu F do punktu K , czyli z Myry do Belku.
Jedziemy już bez zatrzymywania się i na kolację jesteśmy w naszym hotelu RIU Kaya Belek.

więcej zdjęć TUTAJ: ALBUM/picasaweb/Turcja- Wzdłóż Wybrzeża Licji


Po drodze minęliśmy Kemer i Antalyię, ale wrócimy do nich jeszcze, już dzisiaj nie starczyło czasu.
W drugim tygodniu pobytu  wypożyczymy znowu auto na 2 dni i wtedy ruszymy na dwie kolejne wycieczki:
1. na wschód od Belku: Side, Manavgat, Alanya
2. na zachód od Belku: Aspendos, Kemer, Antalya

... a tymczasem od późnego śniadania w restauracji przy plaży, rozpoczynamy błogie, kilkudniowe  lenistwo w naszym hotelu.



C.D.N.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli to Ci się podobało, to proszę udostępnij lub napisz kilka słów komentarza.
Dziękuję bardzo, Anna Duda

Archiwum bloga

Popularne posty